Speedway GP 2025: Nowy sezon, nowe szanse dla Lindgrena, Bewleya i Holdera
Sezon FIM Speedway Grand Prix 2025 zbliża się wielkimi krokami, a z nim powrót trzech znaczących postaci światowego żużla - Freddie’ego Lindgrena, Dana Bewleya i Jacka Holdera.
Wszyscy trzej zawodnicy, wspierani przez Monster Energy, w ubiegłorocznej klasyfikacji generalnej znaleźli się w ścisłej czołówce - Lindgren zakończył sezon na trzeciej pozycji z dorobkiem 141 punktów, Bewley był czwarty (127 punktów), a Holder uplasował się na szóstej lokacie z wynikiem 106 oczek.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Każdy z nich może pochwalić się wygraną w jednym z rund Grand Prix 2024. Lindgren triumfował w Polsce podczas szóstej rundy, Bewley zdominował zawody w Cardiff na ojczystej ziemi, natomiast Holder cieszył się ze zwycięstwa w otwarciu sezonu w Chorwacji. Mimo że to Bartosz Zmarzlik pozostaje niekwestionowanym liderem i głównym pretendentem do tytułu, nadchodzący sezon zapowiada rywalizację na najwyższym poziomie, zwłaszcza że aż ośmiu różnych zawodników wygrywało rundy w zeszłym roku.
Lindgren, który zaprezentował najbardziej stabilną formę w sezonie 2024, zdobył siedem razy miejsce na podium - więcej niż którykolwiek z jego bezpośrednich rywali. Choć w końcówce sezonu to Bewley był skuteczniejszy, zdobywając 74 punkty w ostatnich pięciu rundach (Lindgren zdobył w tym czasie 69), to właśnie Szwed utrzymywał wysoki poziom przez cały rok. Freddie przyznaje, że intensywnie trenował od października i jest gotów stawić czoła wyzwaniom, by sięgnąć po upragniony tytuł mistrza świata w 2025 roku. Greg Hancock, ambasador Monster Energy, podkreśla niezłomność Lindgrena, wierząc, że wprowadzone poza sezonem zmiany pozwolą mu osiągać jeszcze lepsze wyniki.
Z kolei dla Bewleya nowy sezon niesie dodatkowy ładunek emocjonalny - jedna z rund odbędzie się na jego macierzystym torze w Manchesterze. Zawodnik ten zdołał już zapisać się w historii, zdobywając wraz z Lambertem i Brennanem drugi tytuł FIM Speedway of Nations w ciągu trzech lat, również w tym mieście. Brytyjczyk nie kryje radości z nadchodzącej okazji zaprezentowania się przed lokalną publicznością. Hancock komplementuje jego naturalny talent, zwracając uwagę, że Bewley ma wszystko, by realnie powalczyć o tytuł.
Australijczyk Jack Holder rozpoczął poprzedni sezon z przytupem, zwyciężając w inauguracyjnym Grand Prix w Chorwacji. Choć później jeszcze dwukrotnie stawał na podium (w Niemczech i Szwecji), problemy z utrzymaniem formy sprawiły, że zakończył rywalizację na szóstym miejscu. Sam zawodnik przyznaje, że mimo niezadowalającej pozycji końcowej, wiele się nauczył i z niecierpliwością oczekuje nowego sezonu, który ma być dla niego szansą na rehabilitację i pokazanie pełni potencjału. Jego brat Chris, mistrz świata z 2012 roku, jest dla niego inspiracją i motywacją do dalszego rozwoju. Hancock dostrzega w Jacku wielkie możliwości i liczy na jego niekonwencjonalne podejście w dążeniu do sukcesu.
Monster Energy nie zapomina również o innym ważnym zawodniku - Taiu Woffindenie, który nadal wraca do zdrowia po poważnym wypadku z końca marca. Trzykrotny mistrz świata w barwach Wielkiej Brytanii jest ważną postacią tej społeczności, a firma składa mu najszczersze życzenia szybkiego powrotu do pełni sił.
Sezon FIM Speedway Grand Prix 2025 rozpocznie się 3 maja na niemieckim torze OneSolar Arena w Landshut - po raz pierwszy od 27 lat to miejsce będzie gościć zawodników walczących o tytuł mistrza świata. Obiekt, będący domem zespołu Landshut Devils, ma już w swoim dorobku organizację FIM GP Challenge oraz FIM Speedway of Nations, a teraz ponownie stanie się areną żużlowych emocji na najwyższym poziomie.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze