Pierwsza runda WSBK i WSS - Bayliss Superbiker.
I nareszcie!!!
Zaczęło się na dobre – pierwsza runda motocyklowych mistrzostw świata serii Superbike i Supersport już za nami i było na co czekać.
Już po zakończeniu ubiegłego sezonu nadchodzący zapowiadał się arcyciekawie. Nowe lub całkowicie zmodernizowane motocykle, rosnąca w siłę Yamaha i Ducati, które musiało przeżyć gorycz porażki, po tym jak kolejny tytuł „nie zdobył” się sam.
Honda też już miała dosyć przegrywania „o włos”.
Wszyscy wymienieni od razu zapowiedzieli zakończenie supremacji Suzuki i genialnego Troya Corsera.
Apetyty wzrosły jeszcze bardziej gdy z początkiem roku okazało się, że do WSBK masowo zaczęli emigrować zawodnicy z MotoGP.
Pierwsza runda zaplanowana została na mocno jeszcze zimowy miesiąc Luty, ale w Katarze na torze Doha w Los Ail to żadna różnica, jaka aktualnie panuje pora roku-tam zawsze jest lato.
I już po pierwszych treningach nie zabrakło małej sensacji. Znany zarówno fanom SBK i MotoGP Troy Bayliss pokazał, że jego powołanie to jednak Superbike i wykręcił drugi czas po Sebastianie Gimbert. Późniejsze sesje kwalifikacyjne i SuperPole to już gra jednego skrzypka w postaci Troya Baylissa, który nie dal innym szans i jako jedyny zszedł poniżej 2 minut na okrążeniu ustanawiając tym samym rekord toru na poziomie 1.59.696 sek.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Start do pierwszego wyścigu już nie wyszedł tak dobrze Australijczykowi i musiał się przepychać do przodu. A tam zacięty bój prowadzili dwaj „samuraje”, Yukio Kagayama na Suzuki i Noriyuki Haga jadący Yamaha R1. Nitro Nori, jak to ma w zwyczaju, przesadził na jednym z zakrętów i wypadł z toru zabierając ze sobą swego rywala. Dzięki temu wygrał James Toseland (Winston Ten Kate Honda) za nim ukończył Troy Bayliss (Ducati Xerox) a trzeci na pudle był Andrew Pitt (Yamaha Motor Italia WSB). Obrońca tytułu- Troy Corser jechał bardzo zachowawczo co w rezultacie dało mu czwartą pozycję.
Drugi wyścig to zawsze podniesione do zenitu emocje-ostatnia szansa aby coś odrobić ale i sporo stracić, ale można też poważnie odskoczyć rywalom w punktacji generalnej.
Tym razem Troy Bayliss również spóźnił start a na czoło wyszły Yamahy Hagi i Pitta.
Jednak ten wyścig miał się odbyć pod dyktando dwóch Australijczyków i dwóch...Troy’ów.
Pierwszy atak przypuścił mistrz Corser i dość lekko poradził sobie z Yamahami. Chwilę później to samo uczynił Bayliss, niemal niezauważalnie przesuwając się na drugą pozycję.
Bardzo obrazowo skomentował to Noriyuki Haga-„ ...najpierw objechał mnie jeden Troy, potem Drugi Troy a ja...nic nie mogłem zrobić!”
Końcówka wyścigu ujawniła waleczną naturę Baylissa, który swego rodaka Corsera atakował zaciekle i bez wytchnienia. Aktualny mistrz pozostał jednak niczym lodowiec, zimny i nieprzerwanie prący na przód. I wygrał. Drugi był Bayliss a trzeci Haga, który Jamesa Toselanda wyprzedził zaledwie o 1 tysięczną sekundy.
Ostatecznie Troy Bayliss wykonał hat trick i mimo, że nie wygrał żadnego z dwóch wyścigów to znalazł się na prowadzeniu w tabeli mistrzostw inkasując całe 40 punktów.
Zapowiada się wspaniały powrót do przeszłości i batalii, jakie oglądaliśmy za czasów Edwardsa i Baylissa. Cóż powiedzieć...świetnie!
Oto klasyfikacja obu wyścigów:
Race 1
| 1 | J. Toseland (GBR) Honda | 0 |
| 2 | T. Bayliss (AUS) Ducati | 0.1 |
| 3 | A. Pitt (AUS) Yamaha | 2.3 |
| 4 | T. Corser (AUS) Suzuki | 2.6 |
| 5 | M. Fabrizio (ITA) Honda | 6.9 |
| 6 | A. Barros (BRA) Honda | 14.7 |
| 7 | R. Rolfo (ITA) Ducati | 15.2 |
| 8 | P. Chili (ITA) Honda | 21.1 |
| 9 | M. Borciani (ITA) Ducati | 22.4 |
| 10 | M. Neukirchner (GER) Ducati | 23.9 |
| 11 | N. Abe (JPN) Yamaha | 24.8 |
| 12 | K. Muggeridge (AUS) Honda | 25.6 |
| 13 | R. Laconi (FRA) Kawasaki | 29.1 |
| 14 | S. Gimbert (FRA) Yamaha | 29.9 |
| 15 | R. Xaus (ESP) Ducati | 36.6 |
Race 2
| 1 | T. Corser (AUS) Suzuki | 0 |
| 2 | T. Bayliss (AUS) Ducati | 1.025 |
| 3 | N. Haga (JPN) Yamaha | 3.462 |
| 4 | J. Toseland (GBR) Honda | 3.463 |
| 5 | A. Pitt (AUS) Yamaha | 4.350 |
| 6 | L. Lanzi (ITA) Ducati | 19.610 |
| 7 | A. Barros (BRA) Honda | 20.548 |
| 8 | M. Fabrizio (ITA) Honda | 21.183 |
| 9 | K. Muggeridge (AUS) Honda | 23.198 |
| 10 | R. Xaus (ESP) Ducati | 26.533 |
| 11 | N. Abe (JPN) Yamaha | 26.854 |
| 12 | R. Rolfo (ITA) Ducati | 28.132 |
| 13 | F. Nieto (ESP) Kawasaki | 28.135 |
| 14 | M. Borciani (ITA) Ducati | 34.176 |
| 15 | S. Gimbert (FRA) Yamaha | 35.395 |
| 16 | C. Walker (GBR) Kawasaki | 42.158 |
WSS
Tu walka rozgrywa się raczej pomiędzy poszczególnymi markami. Zarówno Honda i Yamaha jest reprezentowana przez sporą liczbę kierowców. Ducati niemal się nie liczy a Suzuki jakby nie zdążyło przygotować Race Kitu dla nowej GSX600R i w tej klasie właściwie nie istnieje.
Mają za to sporo powodów do radości fani Hondy, która nie dała się technologicznym fajerwerkom Yamahy R6. Co więcej, Yamaha na prostych była wyraźnie wolniejsza.
A więc hegemonia Hondy i zespołu Ten Kate (miejsce pierwsze i trzecie) na razie trwa w najlepsze. Na razie, gdyż Yamaha wyraźnie daje do zrozumienia, że ma zupełnie nowy motocykl, który do prawdziwego ścigania jeszcze musi trochę dojrzeć, tak samo jak kierowcy, którzy muszą się lepiej z nową R6 poznać. Dalej ma być już tylko lepiej.
W wyścigu Sebastian Charpentier był nie do przejścia i uciekał, uciekał, uciekał aż w końcu wygrał z przewagą niemal 6 sek. nad drugim Kevinem Curtainem (Yamaha Motor Germany).
Nudne to się trochę robi, gdy na mecie meldują się motocykle zaledwie trzech marek, z czego jedna nawet nie miała cienia szansy na walkę w czubie (Ducati). A więc Suzuki, Kawasaki-czekamy na mocne uderzenie.
Klasyfikacja wyścigu:
| 1 | Charpentier S. | Honda CBR 600RR | 37'30.955 |
| 2 | Curtain K. | Yamaha YZF R6 | 37'36.351 |
| 3 | Sofuoglu K. | Honda CBR 600RR | 37'42.612 |
| 4 | Fores J. | Yamaha YZF R6 | 38'09.097 |
| 5 | Stigefelt J. | Honda CBR 600RR | 38'10.123 |
| 6 | Harms R. | Honda CBR 600RR | 38'16.502 |
| 7 | Roccoli M. | Yamaha YZF R6 | 38'18.586 |
| 8 | Zaiser C. | Ducati 749 R | 38'18.637 |
| 9 | Vizziello G. | Yamaha YZF R6 | 38'19.530 |
| 10 | Brookes J. | Ducati 749 R | 38'20.769 |
| 11 | Le Grelle S. | Honda CBR 600RR | 38'25.464 |
| 12 | Gobert A. | Yamaha YZF R6 | 38'25.657 |
| 13 | De Angelis W. | Honda CBR 600RR | 38'28.317 |
| 14 | Tunstall T. | Honda CBR 600RR | 38'34.391 |
| 15 | Nannelli G. | Yamaha YZF R6 | 38'36.437 |
| 16 | Van Keymeulen D. | Yamaha YZF R6 | 38'38.496 |
| 17 | Miksovsky T. | Honda CBR 600RR | 38'45.263 |
| 18 | Peris C. | Yamaha YZF R6 | 38'45.295 |
| 19 | Sanchini M. | Yamaha YZF R6 | 38'45.511 |
| 20 | Ivanov V. | Yamaha YZF R6 | 38'45.831 |
| 21 | Velini A. | Yamaha YZF R6 | 39'15.702 |
| 22 | Forner Garcia D. | Yamaha YZF R6 | 39'17.340 |
| 23 | Enjolras J. | Yamaha YZF R6 | 39'17.455 |
Następne zawody: 05.03.2006 – Philip Island-Australia.
Zdjęcia: www.worldsbk.com







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze