Na nartach za motocyklem - szaleństwo w stylu retro
Każdy wie na czym polega idea kuligu. Potrzebny jest samochód, jeden trzeźwy kierowca, kilka par sanek i kilkunastu relatywnie pijanych biesiadników. Mimo licznych siniaków, wszyscy są zadowoleni sącząc Grzańca Galicyjskiego przy ognisku. Zobaczcie film nagrany w 1955 roku w Bawarii. Jeśli dla kogoś sam fakt poruszania się motocyklem z prędkościami rzędu 140-160 km/h po śniegu nie jest wystarczająco ekscytujący, może przypiąć się do tegoż motocykla i sunąć za nim na nartach. Dodamy tylko, że Unia Europejska powstała w 1993 roku...
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeBHP na maksa ;)
Odpowiedzee tam na nartach po śniegu. To, jak widać po filmie, STARE!! Dzisiaj jeździ się na sankach po pustyni! http://www.youtube.com/watch?v=VDmzVHqfPvo Heh miałem okazję poznać osobiście tych gości.
Odpowiedz