Edwards gotowy na GP Katalonii
Colin Edwards jest już gotowy na Grand Prix Katalonii. Dzięki szybko podjętej decyzji i operacji i właściwie poprowadzonej rehabilitacji, Amerykanin odzyskał pełną ruchliwość stawu barkowego, nie odczuwa także bólu. Edwards skupi się teraz na rozwoju elektroniki do swojego Suter BMW. Jak sam powiedział:
„Cieszę się, że wracam, ale prawdopodobnie nie jestem jeszcze sprawny w 100%. W miniony weekend miałem pojeździć na obozie treningowym, ale ostatecznie zrezygnowałem i postanowiłem odpocząć kilka kolejnych dni. W zeszłym tygodniu usunięto mi szwy. Ostatnio sporo pływałem, mam pełną mobilność barku i nie czuję bólu. Powiedziałbym, że mam 90% sprawności. Już nie mogę doczekać się weekendu.”
Amerykanin doznał złamania prawego obojczyka, po tym jak przypadkowo został ścięty przez upadającego Randy De Punieta w trakcie kwalifikacji na Grand Prix Portugalii na Estoril. Przez kontuzję Edwards musiał pauzować na GP Francji na Le Mans, zastąpił go wtedy Chris Vermeulen.
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze