tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 @Maciej Bądźmy poważni. Już widzę jak grzecznie - komentarz
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
bg 960x300
controls-playcontrols-unmute
NAS Analytics TAG

6
5
NAS Analytics TAG
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Kto się wlecze, nie uciecze 07.04.2023 13:49

@Maciej Bądźmy poważni. Już widzę jak grzecznie czekasz za taką śmieciarką aż służby komunalne uprzejmie skończą swoje zadanie, bo akurat tak się złożyło, bo inaczej złamiesz prawo. Albo stój sobie w tunelu, którego wylot się przykładowo zawalił i czekaj aż go odguzują... Zdaję sobie sprawę, że zdania których użyłem mają kontrowersyjny wydźwięk i wedle chłodnej kalkulacji jaka jest stosowana obecnie w polskim wymiarze sprawiedliwości, zakrawa z grubsza o ignorancję. Wszyscy jesteśmy ludźmi a nie maszynami - nie dajmy się przecież zwariować. Ale jak wnioskuję -dyskusja nie dotyczy sytuacji, w których chcemy łamać prawo, a jedynie tego "dlaczego prawo jest źle skonstruowane", my jedynie dyskutujemy, prawda? Wobec tego, celowo i sarkastycznie uznałem za "łajzowate" zachowania z kategorii "utrudniania ruchu" w normalnych warunkach -dlaczego inni uczestnicy ruchu muszą na tym cierpieć. Z jakiejś przyczyny przecież dozwolona jest ta prędkość do 50 (nawet jeśli jest zaniżona ze względów bezpieczeństwa, z nawet 70 -bo wiadomo, obszar zabudowany), co więc nie zabrania jechać wolniej - prawda? Ale odpowiedzmy sobie czy takie smutne wleczenie się te 30 w miejscu, które jest co najmniej dwupasmówką mniejszego miasta o małym natężeniu ruchu, na której długości zdarzają się tam jakieś PDP z wysepką lub bez itp. - to taki jegomość sprawia, że bez względu na to czy się śpieszysz czy nie, raczej będziesz musiał zrównać prędkość i toczyć się tak, bo zaraz i tak albo przekroczysz dozwolone 50 przy próbie wyprzedzenia, albo wyprzedzając go przed/na PDP bo masz przed sobą mistrza jadącego te magiczne 30 przez całą drogę. Kolejno- gdy już wprowadzony będzie ogólny limit do 30 - bez wątpienia znajdzie się więcej takich nieodważnych uczestników ruchu, albo więcej beztroskich rowerzystów jadących nie więcej niż 15, a do tego piesi chętniej będą wskakiwać na jezdnię bez upewnienia się o tym czy nie wchodzi pod auto. Zawsze znajdzie się jakiś fanatyk z prędkością porównywalną do postoju (stąd zasugerowałem interpretację jako wymijanie, a nie wyprzedzanie) - czy chcemy aby tak nas szykanowano? Bo z tego co widzę dokąd to wszystko zmierza, to raczej nie do tego aby zachęcić kierowców do bezpiecznej jazdy, a raczej aby wykluczyć pojazdy silnikowe na rzecz przemieszczania się za pomocą hulajnóg, rowerów i pieszo. Przyznasz chyba, że to o czym mówię to nie bełkot? Zamiast budować kładki nad arteriami, to wymalują kilka kresek i problem z głowy. Ale miliony na pomniki Leszka zawsze się znajdą. Temat rzeka, pozdrawiam.

Odpowiedz


Brak odpowiedzi do tego komentarza


Polecamy

NAS Analytics TAG

Jak myjesz motocykl?

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę